Kontrola porcji to możliwość jedzenia w taki sposób, by poznać jak wygląda właśnie dla nas zdrowa porcja i takich porcji powinniśmy się w pełni trzymać. To, co jest najważniejsze – nigdy nie powinniśmy jeść do całkowitego zapchania się. Jedząc, tak naprawdę powinniśmy odchodząc od stołu czuć delikatny niedosyt. Jaki z tego morał? YouTube. W pierwszej misce znajdowała się sama czekolada, a jej kaloryczność przy 100 gramach produktu wynosiła 540 kcal. W drugiej misce było apetyczne, 300-gramowe danie, którego wartość energetyczną Wrzosek wyliczył na 450 kcal. Tym sposobem jedząc czekoladę (i to wcale nie małą ilość), a na dodatek BLOG: http://www.martynabanasiak.pl/2017/02/19/szybko-zrobic-dietetyczne-lody/Nie zawsze wyglądałam tak jak teraz, a co ważniejsze, nie zawsze myślałam tak j Czy da się schudnąć jedząc słodycze? Opieranie diety tylko lub w dużej mierze o słodycze, jest pomysłem raczej kiepskim i w dłuższej perspektywie przyniesie nam szkody, przede wszystkim odbijając się na naszym zdrowiu i samopoczuciu. Jak często można jeść słodycze żeby nie przytyć? Czasami otyłość nie jest zwykłym lekceważeniem zasad zdrowego odżywiania. Niektóre choroby mogą powodować, że tyjemy lub nie możemy schudnąć pomimo tego, że nasza dieta jest właściwa. Niedoczynność tarczycy – zmniejsza przemianę materii nawet o 40%; bardzo trudno w takim wypadku o efekty. Dieta czekoladowa - efekty. Ile można schudnąć, jedząc gorzką czekoladę? Dieta czekoladowa przyczynia się do poprawy ogólnego stanu zdrowia; Dieta czekoladowa ma wiele zalet. Jak przekonuje jej twórczyni - Ruth Moschner - czekolada, spożywana w odpowiednich ilościach i w połączeniu z odpowiednimi produktami, pozwala nie tylko . Przewertowałam Internet w poszukiwaniu artykułów i opracowań, na które mogłaś wpaść i jestem przerażona. Jedni zabraniają. Nakazują uciąć słodycze do zera. Halo, czy to hipokryzja, jeśli później publikują zdjęcie z batonikiem? Inni proponują rozwiązania w formie pseudo zdrowych przekąsek lub wrzucają propozycje domowych batonów, które często szokują kaloryką – najwidoczniej i Ciebie, gdy kolejna próba schudnięcia kończy się niepowodzeniem. Bądź rozsądna Jest wiele sprzecznych sygnałów. To może oznaczać tylko jedno: konsternację. Jesteś otoczona. Media krzyczą. O walce, silnej woli, problemie, powrocie do złych nawyków… A Ty po prostu pragniesz zadbać o siebie, poprawić sylwetkę, zmienić samopoczucie! Wcale nie pod dodatkową presją. Niech zatem krzyczą. Ja obiecuję Ci, że w Twojej diecie może być miejsce na wszystko. Jedyne, czego potrzebujesz to – tylko i aż – wiedza, jak połączyć różne kropki. Każdego dnia stawiam na edukację, bo chcę, żebyś mogła sama zadecydować. Nie rzucam trudnymi pojęciami i nie namawiam do zmiany życia o 180 stopni. Dlaczego? Już wiem, że to nie działa. W życiu nie chodzi o ciągłe utrudnianie. Nasza wspólna podróż po świecie zdrowego żywienia może być przyjemna. Jeśli ktoś mówi, że się „złamałaś”, ewidentnie nie rozumie, że proces dbania o siebie ma wzloty i upadki. A powinięcie się nogi to nic złego. To także nauka. Zakaz jedzenia słodyczy to błędne koło Powiedz dzieciom, że słodyczy jeść nie mogą, a będą chcieć ich jeszcze bardziej. Ale to nie słodycze są tu magią! Podobna sytuacja stanie się przy owocach, co potwierdzają badania. Dorośli często boją się odchudzania, bo jest dla nich równoznaczne z eliminacją słodkiego smaku z diety. Zaufaj mi, nie musisz tego robić. Jeśli miałaś w planach wyrzucenie czekolady z domu i zastąpienie jej drogimi zamiennikami polecanymi przez trenerki… Może chwilę zaczekaj! Pułapka „fit słodyczy” Lubisz gotowce? Wybierasz te, ponoć, zdrowsze słodycze? Jesteś stałą bywalczynią w Rossmannie, ceniącą szczególnie batoniki sygnowane sylwetką wytrenowanej kobiety? To tak często chwyt marketingowy. Wystarczy spojrzeć na składy, które nie zawsze są takie dobre. Często błędnie myślimy, że taka przekąska może zastąpić prawdziwy, zbilansowany posiłek, ale 3 g białka to zdecydowanie za mało. A częsta obecność cukru trzcinowego, brązowego, czy kokosowego sprawy nie polepsza. To nadal cukier! Niczym się nie różni od tego, już niemodnego, tradycyjnego! A co z dodatkiem syropów? Nawet, jeśli “daktylowy” brzmi ciekawie – to nic nie zmienia. Jeden batonik o wadze 20 g zwykle składa się nawet w połowie z cukru! I finalnie mamy nawet więcej kalorii, niż przy tych typowych słodyczach, które ponoć niweczą próby odchudzania… Nie zapominajmy, że fit odpowiedniki są zwykle szalenie drogie, a nie zawsze z najlepszymi możliwymi składnikami. Przykład? Producenci decydują się na pominięcie orzechów włoskich, które mają przecież fantastyczny wpływ na zdrowie. Nie mam pojęcia, skąd ta moda na detoksy cukrowe, czy moje „ulubione” – 30 dni bez słodyczy. To powoduje zbędną frustrację! Kiedyś miałam pacjentkę, która podzieliła się ze mną wieloma historiami ze swojego życia – tego na wiecznej diecie. Sama przyznała, że jej zmorą były fit batony. Kupowała je, jadła, ale nie czuła się z tego powodu zbyt zadowolona. Cóż, smak ciężko oszukać. Pojawiła się obsesja myślenia o słodkim, która kończyła się wieczornymi napadami jedzenia. Oczywiście przekraczając swoje zapotrzebowanie kaloryczne dużą ilością tradycyjnych słodyczy sklepowych. Błędne koło, nieprawdaż? Jako dietetyk wprowadziłam do jej diety comfort food pod różnymi postaciami. Wyobraź sobie, że niewinny batonik z dodatkiem koktajlu (z ogromną dawką antyoksydantów i odpowiednią dawką białka) zaczął rozwiązywać jej problem. Schudła. Nie na moment. Raz na zawsze. I to właśnie polecam. Wyluzuj. W naszych rozpiskach dajemy Ci przestrzeń na rzeczy, które smakują dobrze. Jeśli lubisz piec, koniecznie spróbuj babeczek z najnowszych jadłospisów jesiennych (masz już?) Są przepyszne, a porcja jest ogromna. Robi się je błyskawicznie, więc po dodaniu do tego kubka kawy… Osiągasz błogostan. Bez żartów: Kobieto, wy-lu-zuj. A jeśli lubisz czekoladę, niebawem pojawi się o niej więcej. Wspomnę tylko, że są badania, które pokazały, że ciało ewidentnie lubi tą ciemną! Tak bardzo, że jej włączenie w dietę sprzyja utracie kilogramów. Jest dla Ciebie nadzieja! 😉 Stop! Jak możesz jeść słodycze, skoro masz nadwagę? Pora poruszyć presję otoczenia. Twoi znajomi wciąż mogą postrzegać dietę jako coś równoznaczne wielu wyrzeczeniom… Jako dietetyk nigdy nie powiem, że liczą się tylko kalorie. Wielokrotnie już podkreślałam, że należy dostarczać odpowiednią ilość składników mineralnych i witamin, białka, węglowodanów, błonnika, czy tłuszczy. Włączaj słodycze dopiero po odżywieniu organizmu (i jeżeli chcesz schudnąć, utrzymaniu deficytu kalorycznego). Jednak paradoks polega na tym, że aby schudnąć, trzeba jeść po prostu mniej, niż wynosi nasze CPM. Poczytasz o tym tutaj. O słodyczach słów kilka Szybko przejdźmy przez fakty. To wyroby cukiernicze o słodkim smaku. Są zwykle produkowane przy użyciu cukru, ale też słodzików. Często sztucznie aromatyzowane i koloryzowane barwnikami spożywczymi. Nie są jedynie źródłem cukrów prostych, ale też tłuszczy (nasyconych kwasów tłuszczowych oraz trans – czyli tych, które mają negatywny wpływ na stężenie cholesterolu). Dostarczają bardzo dużą dawkę kalorii w małej porcji. I wiesz, to całkiem zróżnicowana grupa… Pozwól mi zatem ją nieco uporządkować. Słodycze dostarczające głównie cukru, np. lizaki, landrynki, cukierki, żelki. Jeżeli jesz je w formie przekąsek, negatywnie wpływają na szkliwo, ale też całą gospodarkę węglowodanową (glukoza, insulina). Podpowiem: kwaśne słodycze wcale nie dostarczają mniej cukru. Ciężko tu zapanować nad ilością spożytych kalorii, więc żelki sprawdzają się u sportowców. W Twojej diecie – raz na jakiś czas. Zdecydowanie korzystniej zrobić galaretkę! Słodycze będące mieszanką tłuszczu oraz cukru, np. batoniki, wafelki z kremem, czekoladki nadziewane, czy ciastka z kremem. Czy połączenie tłuszczy trans, nasyconych kwasów tłuszczowych i cukru to najgorsze z możliwych? I tak, i nie. Każda substancja użyta bez stosownej wiedzy może mieć szkodliwe działanie. Paracelsus już dawno powiedział: „Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę”. Dostarczenie z wafelków 1000 kcal jest niezdrowe, ale dostarczenie 100-200 kcal, gdy jesteś osobą aktywną fizyczną – może okazać się sposobem na trwałą zmianę nawyków. Królowa słodyczy, czyli… czekolada. Jest pewne kreatywne rozwiązanie dietetyczne, które rekomenduję pacjentom – dodaj do omleta ciemne kakao, a dodatkowo ułóż na wierzchu kostkę czekolady! Jaką wybierać? Mleczną, białą, z orzechami, a może tą najzdrowszą – ciemną? Bezsprzecznie ta z najwyższą zawartością kakao będzie najlepiej wpływać na Twoje zdrowie. Ale to nie znaczy, że tylko ona może znaleźć się w diecie! Wraz ze wzrostem ilości suchej masy kakaowej w czekoladzie, zwiększa się zawartość kluczowych składników mineralnych (magnez, żelazo, cynk, miedź), a także wzrasta stężenie polifenoli odpowiedzialnych za prozdrowotne działanie kakao. A co, jeśli mam insulinooporność? Całe odżywianie w insulinooporności to tak kontrowersyjny temat, że chyba nie starczyłoby mi miejsca na blogu, by obalić wszystkie mity! Tak, można jeść słodycze przy insulinooporności. Ba, można jeść słodycze przy cukrzycy. Choć pewne rzeczy odpadają… Nie w formie przekąsek i nie w formie posiłku składającego się z kawałku tortu. Co powiesz jednak na coś słodkiego jako dodatek do proteinowego koktajlu wypitego zaraz po obiedzie, czy w formie deseru do kawki? Oczywiście, przy zaburzeniach gospodarki węglowodanowej, trzeba być bardzo ostrożnym. To jednak wcale nie znaczy, że już nigdy nie będziesz mogła cieszyć się smakiem ulubionego ciasta. O insulinooporności już piszę…. Wyczekuj! 😉 No to skąd negatywny wpływ słodyczy? Skupmy się na faktach. Po pierwsze… Wszystko tkwi w nieumiejętnym dodawaniu ich do codziennego jadłospisu. A potem dodajmy zbyt dużą ilość, za dużo cukrów prostych, złe kwasy tłuszczowe i dodatki w postaci różnych barwników. Na dokładkę, niektóre technologie i procesy wykorzystywane w tworzeniu słodyczy zwiększają zawartość w nich różnych związków, których nadmiar zdecydowanie szkodzi. Możesz jeść słodycze. Nie musisz – możesz. Dobrze zbilansowana dieta, która jest dostosowana do Twoich potrzeb i wyzwala pozytywne emocje (odczucia smakowe!) to klucz do sukcesu. Czy dietą można wywołać szczęście? Zdecydowanie tak, ale trzeba zadbać o mikroflorę jelitową i równowagę psychiczną. W życiu wszystko jest połączone. Słodycze nie mogą być głównym składnikiem diety, ale spokojnie posłużą jako dodatek. Jeśli mam coś dodać na sam koniec: patrz na jakość i skład. A jeśli pragniesz odkryć w sobie kulinarne talenty, spróbuj postawić na upieczenie czegoś pysznego w zaciszu domowym (z dodatkiem cynamonu!). Raz na jakiś czas, dodatek tradycyjnych słodyczy kupionych w zwykłym sklepie, w przeciętnej cenie, bez twarzy celebrytki na opakowaniu… JEST OK. I to Ci mówię, od zawsze na zawsze. Twoja dieta nie ma być ciężarem. A jeśli kiedyś próbowałaś dań z naszych e-booków, pewnie miałaś okazję podłapać fajne sposoby na włączenie czekolady, czy Oreo do posiłków. Po prostu eksperymentuj. Z głową. Codziennie znajdziesz mnie tutaj: @ LITERATURA: Does cocoa/dark chocolate supplementation have favorable effect on body weight, body mass index and waist circumference? A systematic review, meta-analysis and dose-response of randomized clinical trials. 2018 From the Garden of Eden to the land of plenty: Restriction of fruit and sweets intake leads to increased fruit and sweets consumption in children. 2008 Effects of a mindfulness-based intervention on mindful eating, sweets consumption, and fasting glucose levels in obese adults: data from the SHINE randomized controlled trial. 2016 Predictors of diet failure: A multifactorial cognitive and behavioural model. 2019 Mitigation of the effects of emotional eating on sweets consumption by treatment-associated self-regulatory skills usage in emerging adult and middle-age women with obesity. 2020 Ocena zawartości wybranych pierwiastków w różnych rodzajach czekolad. 2017 The role of protein in weight loss and maintenance. 2015 Sour Sweets and Acidic Beverage Consumption Are Risk Indicators for Dental Erosion. 2015 Coping with food cravings. Investigating the potential of a mindfulness-based intervention. 2010 O RANY! Ale że jak?! Czy można schudnąć jedząc czekoladę?To zabawne, bo większość osób nawet nie podejmuje próby odchudzania, bo za bardzo kocha słodycze. Dieta to nie sałata, to pojęcie ogólne, każdy ma z Nas swoją dietę, ale w ówczesnych czasach kojarzy nam się z redukcją masy ciała i tzw. ‘’trzymaniem miski’’Każdy ma ochotę na słodkie, jedni codziennie, inni ‘’od świętego dzwonu’’, a kobieta przed miesiączką to pochłaniacz słodkości. Dla niektórych to produkt mocno zakazany, robią sobie ‘’wyzwania’’ na niejedzenie słodyczy. Następnie rezygnują po dwóch/trzech dniach, tracą kontrolę i pochłaniają tonę słodkości, nie delektując się nawet ich głównie to post dla takich osób i dla tych, którzy jednak powstrzymują się ze względu na to, że mają zły skład, a więc!UWAGA UWAGA! MOŻEMY JEŚĆ SŁODYCZE NA DIECIE!Nieważne czy się odchudzasz, czy chcesz przytyć. Jednak nie zachęcam do ich spożywania, ponieważ są niezdrowe, zazwyczaj kaloryczne. Skład sklepowych słodkości pozostawia wiele do życzenia, znajduje się tam zazwyczaj mnóstwo cukrów prostych i niezdrowego, utwardzanego je na dwie grupy:Niezdrowe– to zazwyczaj te, które znajdują się na sklepowych półkach. Sztuczne, z dużą ilością cukru, syropu glukozowo-fruktozowego, utwardzanymi tłuszczami, wzmacniaczami smaku, emulgatorami i tablicą Mendelejewa. Jednak pamiętajmy, że babcia cukru i oleju w swoich wypiekach też nie te z naturalnych składników, z dobrym składem, owocami, zdrowymi tłuszczami itp. Zalicza się do nich również gorzka czekolada z zawartością kakao co najmniej 70%. Możesz pokombinować w kuchni i stworzyć naprawdę niskokaloryczne i pyszne wypieki! W sklepach również pojawia się coraz więcej zdrowych słodkości, także są łatwo dostępne a nawet powstają fit kawiarnie!Możesz jeść słodycze jeśli nie są one spożywane w każdym posiłku lub jako posiłek główny. Ważne jest to, aby Twoja dieta była zbilansowana a te ‘’pokusy’’ stanowiły około 10-15% z Twojego mogą być dobre dla zdrowia- psychicznego oczywiście, dla naszej spokojnej głowy i zaspokojenia przytyjesz od cukru, a od jego spożywać się je po posiłku bogatym w błonnik, ponieważ spowalnia wchłanianie węglowodanów w pewnym stopniu mogą poprawiać nam wyniki siłowe z racji takiej, że da Nam to więcej zrobić po napadzie?Zjadłaś czekoladę, paczkę ciastek i z tego smutku pudełko lodów, a za chwile wpadasz w panikę, bo wszystko działo się pod wpływem impulsu. Nie płacz nad rozlanym mlekiem! STAŁO SIĘ! ‘’na zdrowie’’. Zastanów się, co było tego przyczyną, może problem tkwi gdzieś głębiej?Gdy objesz się słodyczami, zmniejsz kaloryczność posiłków, które będziesz spożywać później. Zużyj nadmiar energii na dobry trening, podnoś ciężary, pobaw się z psem, wyjdź na spacer/rower, posprzątaj w pokoju! Przede wszystkim wyciągnij wnioski i ucz się na błędach. Jeśli jesteś czekoholikiem, nie ma sensu przyjmować wyzwań ‘’bez cukru’’, rezygnowania ze słodkości całkowicie, ponieważ łatwo nabawić się zaburzeń odżywiania. Im bardziej wiemy, że jest coś złe/zakazane, tym bardziej nas to kusi. Także wrzuć sobie kostkę czekolady do owsianki, zjedz pasek czekolady na deser po posiłku, jeśli masz na to ochotę, ale zbilansuj to! Przejdź do zawartości Czy żeby schudnąć, muszę zrezygnować z jedzenia słodyczy?Przypomnij sobie, ile razy postanowiłaś/eś, że od jutra (albo od poniedziałku) kończysz ze słodyczami i przechodzisz na dietę? Pewnie nie raz, nie dwa, a może nawet nie jesteś w stanie tego zliczyć. A jak się to kończyło? Czy rzeczywiście zdołałaś/eś utrzymać swoje postanowienie i dotrzeć do celu? Czy może poddałaś/eś się widząc, jak inni cieszą się “zakazanym” jedzeniem? W takim razie zastanów się – czy to na pewno będzie prawidłowa droga do celu? Może wcale nie trzeba działać aż tak restrykcyjnie? Czy słodycze są powodem nadwagi?Skąd u mnie ochota na słodycze?Czy żeby schudnąć muszę zrezygnować z jedzenia słodyczy?Na czym polega zasada 80/20?Jak wkomponować słodycze w dietę?W jaki sposób pozbyć się nawyku podjadania słodyczy?PodsumowanieBibliografia:Czy słodycze są powodem nadwagi?Odpowiedź brzmi – to zależy. Zależy od tego ile ich jemy, jak wyglądają nasze pozostałe posiłki, jakie są to słodycze. Przyczyną nadmiernej masy ciała jest zaburzony bilans energetyczny, czyli przyjmowanie większej ilości energii niż organizm potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania. Łatwo o nadwyżkę energetyczną jedząc produkty z dużą ilością tłuszczu i cukru, a małą ilością błonnika pokarmowego – a tym charakteryzują się dwa zestawy żywności posiadających mniej więcej tę samą kaloryczność: w pierwszym zestawie znajdują się słodycze – batonik Mars (około 210 kcal), 3 ciastka Oreo (około 150 kcal) i 5 kostek czekolady mlecznej Milka (100 kcal); drugi zestaw można nazwać bardziej “dietetycznym” – zawiera owsiankę na mleku z malinami i wiórkami kokosowymi (około 290 kcal) i kanapkę z awokado, wędliną i warzywami (około 170 kcal). Zastanów się, który zestaw bardziej Cię nasyci i na jak długo. Owsiankę z kanapką z powodzeniem możesz wykorzystać na pierwsze i drugie śniadanie i spokojnie wytrzymasz do obiadu, bez uczucia ssania w żołądku. Wybierając słodycze, może okazać się, że zjesz je wszystkie naraz aby poczuć sytość, a dodatkowo w krótszym czasie będziesz musiał/a zjeść drugie śniadanie, które znów dostarczy Ci trakcie odchudzania powinniśmy unikać właśnie takich sytuacji i wybierać opcje, które oprócz odpowiednich wartości odżywczych i satysfakcji ze smaku potrawy, dadzą nam też odpowiednią sytość. Najważniejszą zasadą jest więc nie całkowita rezygnacja ze słodyczy, lecz ich u mnie ochota na słodycze?Nasz mózg zaprojektowany jest tak, aby po pobudzeniu określonymi czynnikami dać nam poczucie przyjemności. Jest za to odpowiedzialny tzw. układ nagrody – struktura, której składnikami są między innymi różne neuroprzekaźniki, na przykład dopamina. Słodycze powodują wzrost wydzielania neuroprzekaźników i opioidów, dzięki którym odczuwamy przyjemność. Co ciekawe, im więcej cukru spożywamy, tym więcej receptorów opioidowych się tworzy i większą mają one aktywność. To sprawia, że jeszcze bardziej chce nam się słodyczy i trudniej się od nich żeby schudnąć muszę zrezygnować z jedzenia słodyczy?Aby schudnąć, musisz osiągnąć ujemny bilans kaloryczny – to znaczy jeść mniej kalorii niż potrzebujesz. Wobec tego – nie, nie musisz rezygnować ze słodyczy. Co więcej, może nawet nie powinnaś/eś!Jeśli mówimy o odchudzaniu, mamy na myśli trwały spadek masy ciała. Nie chcesz przecież powrotu nadprogramowych kilogramów. To, jak długo wytrwasz na diecie, zależy od restrykcji, jakie wprowadziłaś/eś. Jeśli postanowisz sobie, że już nigdy nie zjesz nic słodkiego, jest duża szansa, że złamiesz się przy pierwszej lepszej okazji. Wtedy stwierdzisz, że skoro zjadłaś/eś już coś zakazanego, cała ta dieta jest bez sensu i się poddajesz – wracasz do starych, nieprawidłowych nawyków słodyczom miejsce w diecie nie musisz martwić się, że zrezygnujesz z odchudzania po zjedzeniu cukierka. Zjesz go i to jest w porządku – zaspokoisz swoją wewnętrzną ochotę na słodycze, równocześnie dbając o całokształt diety i prawidłowy balans. Musisz jedynie uważać, aby nie przesadzić z ilością słodyczy. Wcześniej wspomniałam o ilości kalorii w porcji słodyczy – jak widzisz, są one wysokokaloryczne i bardzo łatwo o nadwyżkę kaloryczną, jeśli stracisz umiar. Złotym środkiem jest więc ograniczenie słodyczy, a nie całkowita rezygnacja z czym polega zasada 80/20?Najprościej mówiąc chodzi w niej o to, aby 80% energii diety bazowało na nisko przetworzonych, zdrowych produktach, natomiast 20% energii mogą stanowić mniej zdrowe, wysoko przetworzone artykuły, które spożywamy bardziej dla przyjemności niż się tutaj nie tylko słodycze, ale też chipsy, słone przekąski, frytki i inny fast-food’y. Zasada ta nie musi być analizowana w kontekście dnia – nie jest tak, że musisz codziennie na 1/5 swojego pożywienia przeznaczać produkty niezdrowe. Możesz postanowić, że rozłożysz to sobie na cały tydzień. Trudno jest oszacować na oko ilość jedzenia stanowiące 20% całości – najlepiej jest więc początkowo przeliczyć to sobie, aż dojdziesz do wprawy i będziesz już widział/a, ile produktów rekreacyjnych możesz bezkarnie uważasz, że jesteś już na etapie jedzenia w miarę zdrowo, możesz zmienić proporcje na 90/10 – z korzyścią dla organizmu. Zasadę 80/20 można określić przysłowiowo: “I wilk syty, i owca cała”. Pozwoli na realizację odchudzania, jednocześnie przystając na konsumpcję wkomponować słodycze w dietę?Wiemy już, że słodycze w diecie należy ograniczyć, a nie wyeliminować. Pytanie, co zrobić, aby nie zaburzyły naszego celu?Po pierwsze, unikaj podjadania pomiędzy posiłkami. Jeśli masz ochotę na czekoladkę, zjedz ją nie pomiędzy obiadem a podwieczorkiem, lecz do podwieczorku albo bezpośrednio po obiedzie. Batonik możesz potraktować jako II śniadanie lub podwieczorek, a żeby nie być głodnym, zjedz dodatkowo niskokaloryczne owoce, przykładowo maliny albo sprawa – wybieraj małe porcje. Kupując Prince polo XXL, nie miej nadziei, że uda Ci się zjeść tylko połowę, zostawiając drugą połowę na drugi dzień. Korzystniej będzie Ci kupić najmniejszą wersję wafelka, który dostarczy Ci nawet parokrotnie mniej nieodpowiednich wartości odżywczych niż jego wersja XXL. To samo tyczy się kupowania słodyczy – im mniej ich kupisz, tym mniej będzie ich dostępnych w domu do sprawą, dla części osób mniej satysfakcjonującą, jest testowanie smaku zdrowych wersji słodyczy. Możesz spróbować zrobić fit brownie, dietetyczne muffinki bez cukru, batoniki zbożowe czy desery na bazie owoców. Może okazać się, że tak przypadną Ci do gustu, że zrezygnujesz z kupna tradycyjnych jaki sposób pozbyć się nawyku podjadania słodyczy?Jednym ze sposobów ograniczenia słodyczy w diecie jest pozbycie się nawyku podjadania ich między posiłkami. Nie jest to łatwe, ale wykonalne – musisz dokonać paru zmian. Jedną z nich jest unikanie wydłużania przerw między posiłkami – im dłużej nie jesz, tym bardziej masz ochotę na coś słodkiego. Pamiętaj więc, aby jeść co 3-4 sprawa – jedz śniadanie! Badania wskazują, że osoby, które nie mają w zwyczaju jedzenia I i II śniadania mają większy problem z powstrzymaniem się od podjadania. Nawet, jeśli nie masz apetytu rano, postaraj się przemóc, aby zjeść coś drobnego – na przykład pół jabłka z połową garści orzechów, małą szklankę koktajlu albo pół kromki chleba z rzecz może wydać Ci się nudna – dietetycy powtarzają to jak mantrę. Dwa słowa: Pij wodę! Odpowiednie nawadnianie strzeże przed niepotrzebnym podjadaniem. Woda wypełnia żołądek, a poza tym, niedobór wody może być przyczyną zwolnionego metabolizmu, który z kolei sprzyja tyciu i utrudnia hormon odpowiadający za gospodarkę glukozą, a jednocześnie sprzyjający powstawaniu tkanki tłuszczowej wydziela się, gdy spożywamy posiłek, głównie węglowodany. Dlatego ważne jest, aby nie dostarczać organizmowi dodatkowych cukrowych bodźców między posiłkami – ułatwi Ci to w diecie podczas odchudzania mogą przysporzyć nerwów. Pamiętaj, aby nie walczyć z nimi na zasadzie 100% albo nic – nie wykształci to dobrych nawyków żywieniowych, na czym nam zależy. Potrzebujesz zdrowej relacji ze słodyczami, nie ich całkowitego odstawienia. Ważne jest, abyś nauczył/a się wkomponować słodycze w dietę tak, aby nie wyrządziły one krzywdy organizmowi. Są one częścią diety – nie zapominaj, że to dieta jest dla Ciebie, a nie odwrotnie!Bibliografia:[1] Jarosz, M., & Respondek, W. (2008). Otyłość–przyczyny i następstwa. Fam Med Primary Care Rev, 10(3), 879-886[2] Jabłonowska-Lietz, Beata., Wrzosek, Małgorzata, & Nowicka, Grażyna. (2012). Czy cukier może uzależniać? Ścieżkami mózgowego układu nagrody. Żyw. Człow. Metab, 4, 276-281[3] Gajewska, D., Bawa, S. E., & Myszkowska-Ryciak, J. (2010). Strategie leczenia dietetycznego otyłości-czy istnieje optymalna dieta?. Kosmos, 59(3-4), 385-394[4] Decyk-Chęcel, A. (2017). Zwyczaje żywieniowe dzieci i młodzieży[5] © Copyright 2021 - 2022 Ochota na słodkie – dlaczego ją odczuwasz? 7 powodów Ochota na słodkie – pojawia się z znienacka i żąda naszego poddania się:) Każdy z nas miewa takie chwile kiedy czuje, że jego organizm woła, a wręcz błaga o coś słodkiego. Moim zdaniem jest 7 głównych powodów, przez które dopada nas ochota na słodkie. Jak przestać jeść słodycze? 1. Nie zjedzenie odpowiedniego śniadania. Każdy z pewnością słyszał o tym, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia. Jeśli chcesz wiedzieć, jak przestać jeść słodycze to zadbaj o prawidłowe śniadanie. Ostatnio coraz częściej się zastanawiam w czym takie śniadanie niby lepsze jest od obiadu, czy kolacji. Przychylam się do opcji, że w każdym posiłku powinniśmy wybierać to, co służy naszemu organizmowi. Sama śniadania uwielbiam i jest to, z pewnością mój ulubiony posiłek (szczególnie te leniwe śniadania). Przez wiele lat słyszałam, że śniadanie powinno się zjeść maksymalnie do 2 godzin po przebudzeniu i powinno ono być pełnowartościowym posiłkiem. Obecnie uważam, że jeżeli ktoś totalnie nie jest głody po całej nocce (co chyba tak naprawdę rzadko się zdarza), a jego praca pozwala mu zjeść śniadanie jak odczuję potrzebę to, dlaczego ma się zmuszać do śniadania po wstaniu. Ja budzę się głodna i u mnie śniadanie musi wjechać 🙂 Zauważyłam też, że wiele osób nie je śniadania, dlatego, że chce dłużej pospać, a nie dlatego, że nie jest głodnym. Taki sposób działania kończy się najczęściej bułą od „pana kanapki” albo pączkiem z piekarni… Jeżeli Ty tak masz to nie mów, że nie jesteś z rana głodna/y, bo jesteś, ale niestety troszeczkę (ale tak tylko troszeczkę) słabo zarządzasz czasem albo sobą w czasie jak wolą mawiać uczeni 🙂 Zrób jednak taki eksperyment – zaobserwuj, czy w te dni, w które nie jesz porządnego śniadania w ciągu dnia masz duży apetyt na słodkie lub słone przekąski. Szczególnie wieczorami. 2. Niewyspanie się. Każdy z nas potrzebuje 7-8 godzin snu. Osoby, które twierdzą, że im wystarcza codziennie 6 godzin są dla mnie niewiarygodne. Jeżeli ktoś od lat śpi po 6 godzin codziennie to niech spróbuje spać 8 przez dwa miesiące albo niech się przyzna ile odsypia w dni wolne i wtedy pogadamy o tym ile godzin snu potrzebuje 🙂 Już dawno wyrosłam z wierzenia w to, że gdy śpię mniej to zrobię więcej – ściema, którą sami sobie opowiadamy. Człowiek niedospany jest też zazwyczaj człowiekiem głodnym, bo kortyzol żąda energii, szybko, już, najlepiej z batonika 🙂 A jak jesteś niewyspana/y to kortyzol jest podwyższony. Więcej o śnie mówiłam w podcaście o tu: Dlaczego sen jest ważny? 3. Za duży posiłek. Po zjedzeniu bardzo obfitego posiłku u wielu osób (ku ich zdziwieniu) pojawia się ochota na słodkie. Jeśli zjemy duży posiłek nasz organizm wytwarza dużo insuliny co może doprowadzić tego, że poziom cukru we krwi sie bardzo mocno obniża, a to z kolei zaostrza apetyt na słodkie. 4. Brak chromu. Brak chromu również może być odpowiedzialny za nieustanną ochotę na słodkie, dlatego warto sprawdzić, czy jego spożywanie nie pomoże nam w walce z cukrowym nałogiem 🙂 Mi zażywanie chromu nic nie pomogło w tym temacie, ale może Tobie faktycznie go brakuje 🙂 5. Spożywanie dużej ilości produktów przetworzonych. Mocno przetworzone produkty zazwyczaj powodują szybki wzrost glukozy we krwi. Uwalnia się insulina, która obniża poziom glukozy (poprzez jej transport do wnętrza komórek), tak bardzo się może rozpędzić przy tym obniżaniu, że znowu nam brakuje glukozy (cukru) we krwi i znowu chcemy naładować akumulator 🙂 Kto to zna? Schemat znany z pkt. 3 6. Organizm jest spragniony. Czasami mylnie odczytujemy pragnienie jako głód także warto się najpierw napić wody. 7. Nuda. Moim zdaniem jest to jedna z najczęstszych przyczyn szukania jedzenia po szafkach w kuchni. Bardzo często obserwuję to u mojego męża w godzinach wieczornych, a u siebie w godzinach popołudniowych. A jakie jest lekarstwo na nudę chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć? Zajmij się czymś. Tylko niech tym czymś nie będzie siedzenie przed telewizorem i zajadanie ciasteczek. I postaraj się, aby jedzenie nie było dla Ciebie jedyną formą relaksu i odpoczynku. Ochota na słodkie – podsumowanie Jeżeli chcesz się pozbyć ochoty na słodkie postaraj się wyeliminować wszystkie wyżej podane powody jej pojawiania się. Gdy już to zrobisz i w dalszym ciągu będziesz odczuwać ochotę na słodkie to znaczy to, że słodkości są Twoim nawykiem. Pozbąć się ich, zastępując je czymś zdrowszym. A który z wyżej podanych powodów ochoty na słodkie jest Twoim udziałem, daj znać w komentarzu. Przeczytaj także: Jak schudnąć 20 kilogramów? Może Cię też zainteresować: Odważ sie skończyć to co zaczynasz! 3 taktyki Jeśli chcesz, abym więcej opowiedziała Ci o tym, jak przestać jeść słodycze – znajdź mnie na Facebooku Słodycze! Zmora wielu osób! I częsta przyczyna tego, że kilogramy nie spadają, a masa ciała rośnie. Ich nadmiar może też przyczyniać się do wielu problemów zdrowotnych. Jednak słodycze wcale nie są, aż takie złe. Ważna jest ich ilość i umiar! Po zjedzeniu 5kg surowej marchewki można wylądować w toalecie z biegunką, a po 3 kostkach czekolady poczuć się dobrze. I w dzisiejszym artykule o tym: Jak ograniczyć jedzenie słodyczy? 6 sposobów! Słodycze i słone przekąski Pisząc w tym artykule słodycze, mam na myśli zarówno słodkie jak i słone przekąski. Wskazówki i rady odnoszą się do osób, które uwielbiają czekoladę, batony, czekoladki, ciasta, ciasteczka, słodkie bułeczki, a także do osób, które preferują chipsy, paluszki, orzeszki w przyprawach. Ja należę do osób, które uwielbiają czekoladę. Pracowałam też jednak z osobami, które dałyby się pokroić za ulubione chipsy, a czekolada czy inne słodkości ich nie rusza. Dlatego mój artykuł Jak ograniczyć jedzenie słodyczy? 6 sposobów! dotyczy słodyczy i słonych przekąsek. Jak ograniczyć jedzenie słodyczy? 6 sposobów! Zaznaczam, że są to wskazówki, przykłady. Ktoś może odnaleźć się we wszystkich, zastosować, spróbować i wyjdzie. A komuś może nie przypaść do gustu żaden sposób. To tylko 6 sposobów, a jest ich wiele więcej. Ja tu wymieniam niektóre przykłady, które sprawdziły się u mnie, u moich Pacjentów. Może któryś sposób będzie pomocny dla Ciebie 😉 To co zaczynamy? 1. Pozwól sobie na słodycze Zakazany owoc najlepiej smakuje? Znasz te powiedzenie? Ono bardzo dobrze się tu sprawdza. Zaczynasz dietę i myślisz sobie, teraz to już na 100% nie jem żadnych słodkości. Koniec! Mija jeden, drugi, trzeci dzień, jakoś dajesz radę. Raz jest lepiej, raz gorzej. W pracy widzisz, jak inni jedzą urodzinowe ciasto, w domu mąż je chipsy wieczorem, a Ty zgryzasz usta. Dam radę! I nagle przychodzi kryzys! Zły dzień! A może jakaś uroczystość, impreza. I odpuszczasz! Rzucasz się na słodkości, jakby jutra miało nie być. Zjadasz dużo, za dużo. A na drugi dzień budzisz się z kacem słodyczowym. I znów obiecujesz sobie, od jutra nie jem słodyczy. Może też znasz takie pojęcie „ostatnia wieczerza”? Kiedy to wieczorem objadasz się słodkościami przed rozpoczęciem diety? To nie jest dobre podejście. Takie okresy 100% albo nic, kiedy w ogóle nie jesz słodyczy, a potem się nimi objadasz, nie są dobre i zdrowe. Zaburzają relację z jedzeniem. A gdyby tak sobie pozwolić na słodycze? U mnie i u wielu moich Pacjentek sprawdza się pozwolenie na słodycze. Ustalamy wspólnie jakieś zdrowe zasady, ilości słodyczy. W zależności od sytuacji zdrowotnej danej osoby, mogą to być inne zasady. Moja Pacjentka uwielbia chipsy. Ustaliłyśmy, że je chipsy 2 razy w tygodniu. Inna uwielbia czekoladę, ustaliłyśmy, że je 3 kostki 3 razy w tygodniu do posiłku. Obie mi powiedziały, że bały się, że nie dadzą rady, że będą musiały wszystkiego wyrzekać się, bo chcą schudnąć. I obie schudły jedząc słodycze w umiarkowanych i dozwolonych ilościach. Usłyszałam też, że to, że ustaliłyśmy określoną ilość słodyczy, one jadły je ze spokojem, bez wyrzutów sumienia, bez tego ciężaru, bez okresów objadania się. A to właśnie jest zdrowa relacja z jedzeniem. 2 lata bez słodyczy Pracowałam z Panem, który na 2 lata wykluczył wszelkiego rodzaju słodkości. Powody były różne, w tym też zdrowotne. Dzielnie przez 2 lata się trzymał. Święta, urodziny, wesela, imprezy, nigdy nie zjadł, nie spróbował słodkości. A potem… A potem popadł w drugą skrajność. Tych słodkości było tak dużo, że wpadło to w objadanie się. Gdy były Święta Bożego Narodzenia, nie mógł odejść od ciasta, zjadł po pół blachy każdego ciasta, które było. I to nie jest dobre, zdrowe… To trochę, jak z deszczu pod rynnę. Teraz też pracuje nad zdrową relację z jedzeniem, uczy się jeść słodkości od nowa. 2. Dziel na części Tę metodę uwielbiam. Często słodkości, ale nawet normalne posiłki jemy bardzo szybko. Jedną ręką trzymam kanapkę, a drugą odpisuję maila. Jem i przeglądam Facebooka czy Instagrama. To często przyczynia się też do problemów żołądkowo-jelitowych, ale nie o tym dzisiaj. Tak samo jest ze słodyczami, często jemy je w biegu, na szybko. Szybka przekąska w pracy, na duży czy mały głód. Na smutki czy radości. Przed telewizorem do filmu. I często tak właśnie jemy, czy paczkę chipsów, czekoladę, batona, prosto z opakowania. Baton znika w sekundę. A gdyby tak się zatrzymać… Zrobić to uważnie i powoli. Weź batona. Wyjmij go z papierka. Połóż na talerzu. Pokrój na małe kawałki. Zamiast jednego, dużego batona, będziesz miała kilka małych kawałków. Zjedz je teraz uważnie, powoli. Delektuj się smakiem, czuj to, co jesz. Bo często jemy tak szybko, gryziemy, łykamy duże kawałki, że nawet nie czujemy smaku. Wiele Pań po zastosowaniu tej metody powiedziało, że wcześniej mogło zjeść 2-3 batony na raz, a teraz po jednym pokrojonym na kawałki czuje się nasycona. Tak samo zrób z czekoladą. Połóż kostki na talerzu. Bierz pojedynczo. Jedz powoli i uważnie. Skupienie na jedzeniu daje lepszą i większą sytość. Jest to też ważny moment zauważenia, że w ogóle jemy. Ważny moment dla fazy głowowej jedzenia, trawienia. 3. Metoda marchewki Tę metodę poznałam na szkoleniu z Psychodietetyki u Karoliny Gruszeckiej. Wyobraź sobie, że właśnie czujesz, że masz ochotę, apetyt, zachciankę na coś słodkiego. Zanim sięgniesz po czekoladę czy batona daj sobie chwilę. I zastanów się. Czy w tym momencie, gdy masz tą ochotę na coś słodkiego, to zjadłabyś teraz marchewkę. Co odpowiesz? Jeśli odpowiesz TAK, mam ochotę na marchewkę, zjadłabym ją, to znaczy, że jesteś głodna. Warto teraz zatrzymać się, zrobić sobie coś do jedzenia i po prostu zjeść. Może minęła zbyt długa przerwa od wcześniejszego posiłku? Albo mało dziś zjadłaś? Jeśli odpowiesz NIE, nie chcę marchewki, chce czekoladę! To zastanów się. Prawdopodobnie nie jesteś głodna, masz tylko apetyt na słodkość, taką zachciankę. Czy warto jeść teraz tą czekoladę? Może warto poczekać do posiłku? Nie ulegać zachciance? Zastanów się, przemyśl, porozmawiaj ze sobą. A może skorzystaj z punktu poniżej? 4. Telefon do przyjaciela Przez pewien czas moja relacja ze słodyczami była bardzo zaburzona. Jadłam ich za dużo. To długa historia, nie na dzisiejszy artykuł, ale jeśli będziecie chcieli, kiedyś ją opowiem. Natomiast w głowie mam taką swoją historię. Miałam bardzo zły dzień, byłam wkurzona, zła i smutna. Byłam akurat sama w domu. Idę do szafki, sięgam po czekoladę. Trzymam ja w ręku, już prawie zaczynam otwierać. Myślę zjem całą, będzie mi lepiej! I wtedy dzwoni telefon. Patrzę Mama. Odbiorę, może coś ważnego. Odkładam czekoladę do szafki. Rozmawiam z Mamą ok. 20 min. Potem odłożyłam telefon, poszłam się wykąpać, bo akurat był wieczór, wzięłam książkę i zaczęłam czytać, a potem do łóżka spać. I wtedy mi się przypomniało! Miałam zjeść czekoladę! I zapomniałam o niej, przez rozmowę, zapomniałam o tym. Totalnie zapomniałam! Ten telefon uchronił mnie przed zjedzeniem całej czekolady. I to się właśnie sprawdza! Gdy zajmiemy czymś swoją głowę, to jest duża szansa, że nie zjemy słodkości, nie objemy się. Super się tu sprawdza rozmowa z kimś bliskim. Masz wielką ochotę na coś słodkiego? Zadzwoń do kogoś! Zapytaj co słychać u tej osoby. Pogadaj! Możesz też iść na spacer i porozmawiać. A może krzyżówka? Puzzle? Może też być książka lub film, jednak wtedy tez wiele osób mówi, że myśli o słodkościach i wtedy zwiększa się jedzenie słodkości. Warto jednak pomyśleć, czym mogłabyś się zająć, odwrócić swoją uwagę. Mi telefon do przyjaciela pomaga! Z telefonem do przyjaciela powiązany jest też kolejny sposób 😉 5. Metoda zegarka Ta metoda jest bardzo powiązana z punktem powyżej. Wyobraź sobie, że masz ochotę na słodkość. Nie jest to głód, niedawno zajadłaś posiłek. Po prostu masz ochotę na coś słodkiego. Patrzysz na zegarek jest 18. Pomyśl sobie w porządku… Jak o 18:30 nadal tak bardzo będę miała ochotę na tę słodkość, to zjem ją. A teraz przez te pół godziny zajmę się czymś. I naprawdę zajmij się czymś! Może posprzątaj w mieszkaniu? Pranie, prasowanie? Spacer? Książka? Istnieje duża szansa, że ta 18:30 minie i nie pomyślisz o słodkości. A nawet jak o 18:30 będziesz nadal bardzo ją pragnęła, to zjedz ją! Tu ważny jest fakt odsunięcia w czasie zjedzenia tej słodkości. Moment przesunięcia. To już jest krok do przodu, że nie jesz bezmyślnie słodkości, że się nad tym zastanowiłaś, dałaś sobie czas! I już dużym postępem jest właśnie odsunięcie w czasie zjedzenia słodyczy. Raz po tych 30min zjesz coś słodkiego, raz nie zjesz, jednak będziesz się uczyć i iść do przodu. Przestaniesz jeść słodycze bezmyślnie, będzie ta chwila zauważenia zjedzenia czegoś słodkiego. 6. Nie rób zapasów słodyczy! Nie chomikuj słodyczy! Na czarną godzinę? Na gorszy dzień? Bo może wpadną znajomi? Zawsze znajdzie się jakiś powód. Każda okazja jest dobra. Reklamy i promocje w sklepach nie pomagają. Druga czekolada 50% taniej? 3 batony w cenie 2? I dajemy się skusić 😉 Wiele osób ma tendencje do kupowania większej ilości słodyczy, na zapas, bo może coś się wydarzy, będę potrzebować. Jednak spójrzmy na to realnie. Znajomi często się zapowiadają, że przyjdą. Umawiamy się na konkretną godzinę. Jest duża szansa, że zdążysz kupić coś słodkiego, jeśli zajdzie taka potrzeba. A też raczej się nie obrażą, gdy akurat nie będziesz miała czekolady. Przychodzą przecież do Ciebie, a nie po czekoladę. Zastanów się też czy te słodkości bardziej kupujesz dla gości czy dla siebie? Brak słodyczy, mniejsza szansa na zjedzenie ich… Gdy mamy w szafce słodycze, jest dużo większa szansa, że je zjemy. Każdy powód wtedy jest dobry, żeby po nie sięgnąć. I jest to proste i szybkie. Idziesz, otwierasz szafkę, bierzesz i jesz. Inaczej jest, gdy szafka jest pusta i musimy iść do sklepu po słodkość. Wtedy jest mniejsza szansa, że pójdziemy do sklepu. Zwłaszcza, gdy jest zimno, ciemno czy pada deszcz 🙂 A może sklep już będzie zamknięty! A nawet gdy pójdziesz do sklepu, to może przy okazji zrobisz sobie mały spacer, przejdziesz się 🙂 Warto się zastanowić, czy te chomikowanie nie powoduje, że jesz tych słodyczy sporo więcej… Za dużo. Może zamiast kupować kolejne słodycze na zapas, wrzucaj drobne do skarbonki, a potem kup sobie coś fajnego? 😉 Jak ograniczyć jedzenie słodyczy? 6 sposobów! Daj znać co myślisz o tych sposobach? Znałaś je? A może znasz inne? Kiedy jest sukces? Sukces nie jest wtedy, gdy jadłaś dużo słodyczy, a teraz nie jesz ich wcale. Sukces jest wtedy, gdy naprawisz swoją relację ze słodyczami. Gdy jadłaś je codziennie, kilka razy dziennie, a teraz np. jesz 3 razy w tygodniu w rozsądnych ilościach. Jeśli zjadałaś całą czekoladę na raz, a teraz umiesz zjeść 3 kawałki. Umiesz odróżnić apetyt od głodu. Umiesz odmówić słodkości, gdy nie masz ochoty i zjeść bez wyrzutów sumienia, gdy masz na to ochotę. Sukces jest wtedy, kiedy zaczynasz jeść świadomie słodycze, a nie bezmyślnie. Nie popadasz ze skrajności w skrajność. Zachęcam Cię do przyjrzenia się swojej relacji z jedzeniem i zadbania o to, żeby to była zdrowa relacja 😉 Jeśli chcesz wiedzieć więcej, posłuchać dokładniejszego omówienia tych przykładów, zobaczyć na filmie, zapraszam do obejrzenia: Film o słodyczach: Jak ograniczyć jedzenie słodyczy? 6 sposobów! Potrzebujesz pomocy? Chcesz, żebym pomogła naprawić Ci relację z jedzeniem, ze słodyczami? Chcesz, żebym indywidualnie zajęła się Twoimi trudnościami, pomogła Ci w powrocie do zdrowia, to umów się na wstępną konsultację ze mną. Zobaczę, z czym masz trudności i jak mogę Ci pomóc. KONSULTACJA

jak schudnąć jedząc słodycze